Poszłam za głosem serca i komentarza, więc lakierowe słaczowanki jesiennej kolekcji Essie zacznę od Cashmere bathrobe. Kolor wyjątkowo ciekawy - to ciemny, szaro-bury odcień ze srebrnymi drobinkami. Lakier na paznokciach jest bardziej intensywny niż w opakowaniu i drobinki są trochę mniej widoczne, ale... dalej jest piękny :D Uwielbiam ciemne lakiery z dodatkiem wszelkich błyszczydeł. 


Co do jakości mogę się wypowiadać tylko na plus - jeśli macie dobrą rękę, już jedna warstwa wystarczy do pełnego krycia, u mnie standardowo dwie :) Lakier szybko wysycha i bardzo ładnie błyszczy (na zdjęciach bez bazy i bez topa). Co prawda widać moje paskudne nierówności na paznokciach, ale niestety regularne używanie polerki mocno je osłabia. cashmere bathrobe na pewno świetnie będzie wyglądał na krótkich paznokciach, chociaż na moich obecnych łopatach wygląda nieźle. Z pewnością będzie to lakier, do którego jeszcze raz wrócę w sezonie jesienno-zimowym. 


I jak Wam się podoba Cashmere bathrobe? Ja jestem mocno zauroczona :)

pozdrawiam, A


Obsługiwane przez usługę Blogger.