Zobaczyłam, zachciałam, kliknęłam, kocham. 
Tak w skrócie można opisać moją historię miłości do lakieru Revlon o numerze 095 facets of fuchsia. Na paznokciach mam dwie warstwy na bazie (Wibo, Eliksir z jedwabiem) plus top Essie Good to go

Uwielbiam ciemne lakiery z błyskotkami, a Revlon spełnia wszelkie moje chciejstwa - lakier ma czarną bazę z mniejszymi i większymi drobinkami brokatu w kolorze fuksji. Aby uzyskać głębszy efekt czerni, polecam użyć jednej warstwy na czarnym lakierze bazowym. Z jakości lakieru jestem bardzo zadowolona - moja buteleczka jest już dość wiekowa, ale nadal nie ma problemów z gęstnieniem emalii czy wysychaniem. Pędzelek jest wygodny, a konsystencja nie utrudnia malowania. Zmywanie raczej metodą na folię aluminiową, żeby oszczędzić sobie nerwów. Lakier nie odbarwia skórek czy płytki paznokcia, a pomalowana powierzchnia jest dość gładka. To jeden z moich paznokciowych ulubieńców lakierowych :)


I jak Wam się podoba taka odsłona fuksji? Macie ten lakier w swoich zbiorach?

pozdrawiam, A


46 Comments

  1. świetny ten lakier
    uwielbiam brokaty w lakierku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię, chociaż ciężko mi dogodzić :P

      Usuń
  2. cudny! absolutnie go chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cudny, nie wiem dlaczego nie zwróciłam na niego wcześniej uwagi. Prawdziwy przystojniak z niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje się dość niepozorny na pierwszy rzut oka ;)

      Usuń
  4. pierwszy raz widzę na pazurkach i bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiedziałam, że czerń i fuksja mogą tak ładnie wyglądać razem! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie mogłam sobie tego wyobrazić, ale efekt jest cudowny :)

      Usuń
  6. Lakier jest poprostu mega piekny

    OdpowiedzUsuń
  7. Lakier jest rzeczywiście piękny, wcale nie dziwi mnie Twój zachwyt :) Połączenie kolorystyczne bardzo trafione, a jak jest ze zmywaniem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w zmywaniu drobinki stawiają trochę opór i zazwyczaj używam metody na folię aluminiową :)

      Usuń
  8. Bardzo mi się podoba! Bardzo :)
    Doceń to, bo zazwyczaj za świecidełkami na paznokciach nie przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie dziwię się że jest twoim ulubieńcem. Wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zamiast f masz d w nazwie lakieru :) a lakier piekny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) ta nazwa była dla mnie tak oczywista, że nie zauważyłam literówki :P

      Usuń
  11. Wygląda prześlicznie, już mi się marzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Obłęd! Łączy w sobie wszystko co uwielbiam w lakierach: jest ciemny, ma brokat, jest fioletowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak myślałam, że wpadnie Ci w oko :P

      Usuń
  13. śliczny! <3 ja taki chce!!!!!!!!!! XD

    OdpowiedzUsuń
  14. śliczne ;) ile kosztują te lakiery? ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cena jest bardzo różna w zależności od miejsca zakupu - ja swój kupiłam w sieci za ok. 20zł.

      Usuń
  15. Piękny! I ma fajną nazwę, najpierw przeczytałam facet po polsku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :D taki "facet" to byłby dopiero skarb :D

      Usuń
  16. Na czarnej bazie wygląda pięknie :D Jak próbowałam nakładać dolo i poległam, tylko na ciemną bazę, wtedy lakier pokazuje całą swoją urodę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja lubię efekt bez ciemnej bazy - jest trochę delikatniejszy i nie tak plastikowy :)

      Usuń
  17. Hmm u nas ten lakier nosi nazwę Scandalous o ile dobrze pamiętam. Mam i uwielbiam efekt. Nie cierpię za to zmywania go z pazurków :D
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy Blog
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, zmywanie do najprzyjemniejszych nie należy :D

      Usuń
  18. Jest przecudowny ten lakier !! Nie dziwie się, że jest ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chętnie do niego wracam co jakiś czas :)

      Usuń
  19. uwielbiam go , dawno go nie używalam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też wróciłam po krótkiej przerwie, ale jest równie cudowny jak na początku! :)

      Usuń
  20. jest cudowny! ostatnio coraz bardziej kocham fiolety <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja systematycznie "odgrzewam" moją miłość :D

      Usuń
  21. Nie widziałam go nigdy wcześniej, jaki on cudowny <3 Chcę, chcę! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczny, idealny na wieczór :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Śliczny, a taki niepozorny :P

    OdpowiedzUsuń

chętnie odpowiem na Twoje pytanie :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.