Pewnie macie już dość wszelkich piasków, tynków czy betonów. Ja też pomału kończę sagę piaskiem pisaną (został mi jeszcze dokładnie jeden, góra dwa posty) i wracam na kremową ziemię. Czekam na miniaturowy set lakierów Essie z jesiennej kolekcji For the twill of it, do którego dorzuciłam miniatury OPI z kolekcji San Francisco. Ale póki paczka w drodze, a listonosz do drzwi nie puka... pokażę Wam drugi i ostatni póki co piasek Ados z serii Texture Effect o numerze 01.


Lakier Ados 01 to najzwyklejszy, biały tynk - bez żadnego połysku czy drobinek. W buteleczce widać perłową poświatę, która na szczęście nie jest widoczna na paznokciu. Lakier nakłada się dobrze i dwie warstwy dają pełne krycie. Szybko wysycha i zostawia mocno wyczuwalną teksturę na płytce, na początku zawsze mi to przeszkadza. Jedyne do czego mogę się przyczepić to pędzelek, który trafił mi się lekko roztrzepany - kilka włosków zostało brutalnie wyrwanych z wesołej gromadki. Za buteleczkę zapłacimy w granicach 7-8zł. Problem stanowić może dostępność, ale polecam Wam go szukać w sieci drogerii Sekret Urody lub w mniejszych, poza sieciowych drogeriach w Waszym mieście.

Na próbniku szary lakier Ados nr 02, który zobaczyć możecie tutaj i biel nr 01.


Jak widzicie sierpień jest dla mnie miesiącem pokus, więc do koszyka wpadły również lakiery marmurkowe Lemax. Za zestaw 5 sztuk na allegro wraz z przesyłką zapłaciłam ok. 23zł. Na zdjęciu są 4 lakiery, brakuje praktycznie identycznego różu, który znajdzie na pewno nowy dom. Kolor jest tak podobny, że nie byłam w stanie rozróżnić go w opakowaniu. Na minus można tu policzyć brak jakiegokolwiek oznaczenia kolorów, więc będę je chyba nazywać najprościej jak się da: biały, żółty, brzoskwiniowy, różowy.


Po dwóch warstwach nie dają pełnego krycia, ale ten efekt póki co mi się podoba. 
Ciekawa jestem, jak sprawdzą się na płytce.


Czy któryś z marmurkowych lakierów szczególnie Wam się spodobał? 
Czekam na propozycję i zaczynam malowanie :)

pozdrawiam, A


Obsługiwane przez usługę Blogger.