Nie robiłam wcześniej takiego posta, ale ostatnio uzbierało się u mnie kilka kosmetyków (i nie tylko) do których wracam z przyjemnością każdego dnia :) Większość z nich nie zasługuje jeszcze na pełną recenzję, więc póki co tylko zaznaczę ich obecność w mojej codziennej pielęgnacji.


1. Nuxe, woda micelarna do demakijażu z płatkami róży - bardzo delikatna, przyjemnie pachnąca woda; nie podrażnia mi oczu i jest idealna do przemywania twarzy przed kremem.

2. Nuxe, nawilżający krem usuwający oznaki zmęczenia - bardzo fajny, lekki krem. Póki moja skóra tak mocno się nie przetłuszcza jest w sam raz. 

3. Alverde, olejek z dzikiej róży - zastępuje wieczorny krem i pięknie pachnie różami (wcale nie babcinymi!).

4. Nuxe, nawilżający krem pod oczy usuwający oznaki zmęczenia - trzeci kosmetyk z zestawu, równie dobry jak pozostała dwójka, Szybko się wchłania i super nawilża, do tego nie podrażnia moich wrażliwych oczu.

5. Nivea, karmelowe masełko do ust - najlepszy nawilżacz do ust, jaki mam!

6. Revlon, masełko do ust w kolorze 025 peach parfait, ciekawy kolor i przede wszystkim brak wysuszenia.

7. Alverde, krem do rąk z nagietkiem - jestem w stanie zrozumieć zachwyty blogerek :)

8. Lakierowi pomocnicy, czyli top coat Poshe i rozcieńczalnik do lakierów Inglot.

9. Bourjois, lakier so glossy z kolekcji letniej w kolorze 02 prepp'hibiscus - cała kolekcja mi się podoba, ale czekam na moje miniaturki Essie, więc lakierowe zakupy ograniczam do minimum.

10. Szczotka TT - ulubieniec od pierwszego użycia, znacznie mniej włosów zgubię przy czesaniu, kiedy jej używam.

11. Shauma, odżywka do włosów bez spłukiwania - pomaga w rozczesywaniu i pięknie pachnie kokosem!

12. Avril, Black Star EDP - szukałam czegoś wiosennego i znalazłam :)

13. Christina Aguilera, Secret Potion - perfumowany balsam do ciała, super na wieczór - zapach i delikatne nawilżenie.

Macie swoich kosmetycznych ulubieńców? A może lubicie testować ciągle nowe produkty?

pozdrawiam majówkowo, A


Obsługiwane przez usługę Blogger.