BeBeauty Spa peeling do ciała mango.


Owocowe peelingi Bebeauty pojawiają się co jakiś czas w Biedronce. Soczyste owoce na opakowaniu kusiły mnie za każdym razem... w końcu uległam.


Opakowanie jest odkręcane, plastikowe i poręczne. Produkt dodatkowo jest zabezpieczony folią aluminiową.


Peeling ma przyjemny zapach i konsystencję przypominającą kisiel. Spełnia swoje zadanie, wygładzenie jest widoczne po pierwszym użyciu, nie pozostawia filmu na skórze. Drobinki są duże i wyczuwalne podczas mycia. Produkt się nie pieni, po rozsmarowaniu "kisiel" szybko znika.


Producent zapewnia, że drobinki są naturalne: łupinki orzechów i pestki porzeczki. Dużo bardziej wolę jednak efekt jaki daje domowy peeling kawowy. Drobinki są mniejsze, ale jest ich więcej, lepiej działają.

Podsumowując: peeling z Biedronki jest bardzo przeciętny. Wygodne opakowanie zostawię, aby umieścić w nim moje fusy połączone z żelem do mycia :).

Czym zdzieracie swój martwy naskórek? ;)

Pozdrawiam
M


10 Comments

  1. też mnie kuszą te owocowe peelingi, czuję, że w końcu ulegnę i któryś kupię :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mnie ten peeling nie powalił:(

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja bardzo lubię te peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem go bardzo ciekawa. Byłam wczoraj w Biedronce ale kompletnie o nim zapomniałam;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam kawowy domowejr roboty z oliwa z oliwek, imbirem, cynamonem oczywiscie kawa, i srednio zmielona sola, czasem jak zostanie mi jakiegos olejku, ktory nie sprawdzil sie w swej roli ( np. Weleda ) tez go dodam, ach no i cytrynka obowiazkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja go nie miałam, więc nie mam zdania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny blog :)) bardzo miło sie go czyta !:)
    Czekam z niecierpliwością na kolejne notki i zapraszam do obserwowania naszego bloga ;*

    Ps.Zachęcamy do wykonywania makijaży z naszego bloga i wysyłania nam zdjęć, które my bedziemy publikować na naszym blogu i promować wasze strony :))
    http://make-up-prima-sort.blogspot.com/

    Pozdrawiamy <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam jeszcze kosmetyków z Biedronki, jakoś nie mogę się do nich przekonać. A jeszcze z moją skórą, naprawdę nie jest łatwo...

    PS. Nie podaję cen specjalnie, bowiem wówczas komentarze skupiają się wyłącznie na tym fakcie, a przecież osoby zainteresowane zakupem, na pewno tę informację sprawdzą. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czaiłam się na to mango, ale w mojej Biedronce już go nie było... Kiedyś testowałam borówkowy, ale miał dla mnie zbyt mdlący zapach..

    Obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam wszystkie 3 wersje zapachowe tych peelingów, chyba również wolę takie drobniejsze, a bardziej liczne drobinki, ale ten nawet mnie zadowala :)

    OdpowiedzUsuń

chętnie odpowiem na Twoje pytanie :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.