BeBeauty Spa peeling do ciała mango.


Owocowe peelingi Bebeauty pojawiają się co jakiś czas w Biedronce. Soczyste owoce na opakowaniu kusiły mnie za każdym razem... w końcu uległam.


Opakowanie jest odkręcane, plastikowe i poręczne. Produkt dodatkowo jest zabezpieczony folią aluminiową.


Peeling ma przyjemny zapach i konsystencję przypominającą kisiel. Spełnia swoje zadanie, wygładzenie jest widoczne po pierwszym użyciu, nie pozostawia filmu na skórze. Drobinki są duże i wyczuwalne podczas mycia. Produkt się nie pieni, po rozsmarowaniu "kisiel" szybko znika.


Producent zapewnia, że drobinki są naturalne: łupinki orzechów i pestki porzeczki. Dużo bardziej wolę jednak efekt jaki daje domowy peeling kawowy. Drobinki są mniejsze, ale jest ich więcej, lepiej działają.

Podsumowując: peeling z Biedronki jest bardzo przeciętny. Wygodne opakowanie zostawię, aby umieścić w nim moje fusy połączone z żelem do mycia :).

Czym zdzieracie swój martwy naskórek? ;)

Pozdrawiam
M


Obsługiwane przez usługę Blogger.