Ten lakier pokazywałam Wam już w zbiorczym poście o miniaturowym zestawie OPI wydanym z okazji 50 urodzin agenta 007 oraz premiery Skyfall. Wtedy nie byłam zachwycona, kolor wydawał mi się zbyt błyszczący, co odebrało mu w moim odczuciu cały urok. Ale potencjał był, więc zostawiłam go sobie w pudełku "drugiej szansy" i tak możecie go zobaczyć po raz drugi, czy lepszy? Dla mnie na pewno :)


Za podkład od jakiegoś czasu służy mi eliksir z jedwabiem Wibo, który po raz pierwszy zobaczyłam u Mani i żałuję, że od raz nie pognałam po niego do Rossmanna. Teraz mogę go śmiało polecać :) Na podkładzie wylądowały aż 3 warstwy lakieru OPI, bo ciągle widziałam jakieś prześwity - to chyba największy minus. Za to lakier zaplusował u mnie szybkim schnięciem i gładką powierzchnią, top sobie darowałam. Trwałość świetna - zmyłam, bo delikatnie starte końcówki nie były tak irytujące, jak odrost :) Nie wiem czemu teraz mi się spodobał, ale znalazłam w nim "to coś" - czasami warto dać drugą szansę.

Macie u siebie pudełko drugiej szansy, do którego trafiają wszystkie straszydła? 

pozdrawiam, A


49 Comments

  1. Drugie szanse są potrzebne. :)
    Pięknie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W moim przypadku nie potrzebowałby drugiej szansy, już podczas pierwszego malowania pewnie byłabym nim zachwycona bo na Twoich paznokciach wygląda świetnie!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma w sobie coś ciekawego, to na pewno :)

      Usuń
  3. Ja produkty którym mam zamiar dać drugą szansę lądują w mojej magicznej szufladzie :) w sumie mało który produkt dostaje drugą szansę ale jakby jednak coś mi się odmieniło, mam jeszcze opcję powrotu do niego :)
    A ten OPIk dla mnie też zbyt iskrzący, na swoich paznokciach użyłabym go albo do zdobienia albo tylko na serdeczne paznokcie :)

    http://moj-swiat-moje-kosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja staram się dobrze przetestować kosmetyk za pierwszym razem, potem szukam dla niego nowego właściciela :) ale lakiery lądują w tym pudełku najczęściej :D
      pozdrawiam, A

      Usuń
  4. Mnie się ten kolor trochę kojarzy z mocno metalicznym "Browno Mars" od Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapytałam wujka google o ten lakier i faktycznie jest podobny, chociaż bardziej brązowy :)

      Usuń
  5. Mi się bardzo podoba ten lakier :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się! Mam podobny odcień z Essence, uwielbiam takie złoto na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to takie stare srebro, pomieszane ze złotem :D bardzo ciekawy kolor.

      Usuń
  7. Świetny, dobrze, że dostał drugą szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam go i bardzo mi się podoba. Muszę jednak przyznać, że muszę mieć na niego ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to na pewno :) lakier nie zawsze pasuje do nastroju :)

      Usuń
  9. Ojj tak, też mam takie pudełko :)
    Aczkolwiek lakier wpadł mi w oko, szczególnie bym go widziała do frencha- czarnego więcej, końcówki takie właśnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem staroświecka i wybieram raczej jeden kolor na paznokciach, ewentualnie dodaję do niego top :) ale w kombinacji frenchowej mógłby być całkiem ciekawy ;)

      Usuń
  10. Ja lubię takie metaliczne odcienie ;) Dobrze, że dałaś mu drugą szansę, bo prezentuje się bardzo fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię, jak coś się dzieje na paznokciach :) ale w tym na początku działo się dla mnie za dużo.

      Usuń
  11. Ma coś w sobie, przyznaję.
    Jednak takie kolory wolę na krótkich paznokciach.
    Ot, taki kaprys ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja wszelkie tego typu błyszczydła lubię na nieco dłuższych :) może dlatego za pierwszym razem średnio do mnie trafił.

      Usuń
  12. Warto dać drugą szansę :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj druga szansa była strzałem w 10! :)

      Usuń
  13. Taki specyficzny kolor:) ładne paznokcie

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja raczej nie daję drugiej szansy lakierom, jeszcze mi się nie zdarzyło by początkowe rozczarowanie przerodziło się w coś więcej. Na szczęście mam siostrę i raz na jakiś czas wymieniamy się lakierami. Przynajmniej nic nie ląduje w koszu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja swoje również rozdaję "po rodzinie" :) czasami wracam do kolorów, które nie podpasowały mi w jakiś sposób. w tym wypadku był to dobry krok ;)

      Usuń
  15. na pewno przyciąga wzrok! ale ja jestem nudną fanką kremówek i za dużo ciut tu się dla mnie dzieje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też po kilku takich "błyskotkach" tęsknię za kremem :) to chyba mimo wszystko moje ulubione wykończenie.

      Usuń
  16. Wygląda bardzo ciekawie :) Przynajmniej nie potrzebuje dodatkowego zdobienia ;)
    Co do 'pudełka druga szansa' - mam w szufladzie taki koszyczek gdzie lądują produkty, które mnie zawiodły ale może jakoś się do nich przekonam;p Dzięki temu zdenkowałam kilka rzeczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja staram się dawać drugą szansę, ale często jestem tak rozczarowana, że od razu kosmetyk zmienia właściciela :P

      Usuń
  17. Dobry jest. I chwała Tobie, że dałaś mu drugą szansę i okazałaś swoje dobre serce :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, o tak - me dobre serce znowu dało o sobie znać :D

      Usuń
  18. mi sie podoba :) i nie mam pudelka 2 szansy :D

    OdpowiedzUsuń
  19. na pięknych paznokciach chyba każdy lakier wygląda dobrze- cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieskromnie uznam to za komplement :P

      Usuń
  20. no właśnie, Żaneta ma rację – moje swatche nie napawają optymizmem tak bardzo ;) taki lakier akurat by mi zrobił kuku, bo mam od jakiegoś czasu bardzo nierówną płytkę i tylko by została uwydatniona, ale u Ciebie to wygląda jak milion dolarów, więc... warto dawać drugą szansę jak najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam dość nierówną płytkę niestety... Ale odrobina polerki plus eliksir z jedwabiem Wibo i jakoś to wygląda :)

      Usuń
    2. oj, na moje poprzeczne bruzdy polerka czy jedwab nie pomogą :/ wyskoczyło mi ze stresu (tak sądzę), ciekawe, kiedy sobie pójdzie

      Usuń
    3. ja takie bruzdy mam na kciukach, ale już się do nich przyzwyczaiłam :) nic szczególnego nie działa na nie uzdrawiająco niestety... chociaż jedwab i używanie od czasu do czasu Regenerum wygładziło moje podłużne bruzdy :D może z czasem poradzę sobie i z tymi.

      Usuń
  21. Bardzo fajny kolorek :D druga szansa to strzał w 10! Jak tylko będę w rossmanie kupię ten eliksir
    :)

    OdpowiedzUsuń

chętnie odpowiem na Twoje pytanie :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.