Czerwień na paznokciach to jeden z tych kolorów, do których trzeba dojrzeć :) Ja chyba dojrzewam nieco później, bo w wieku 24 lat nadal nie czuję się z nią zaprzyjaźniona. Ale próbuję znaleźć dla siebie odpowiedni kolor i tak jak trafiłam w dziesiątkę z letnią wersją w postaci Essie - lacquered up. Teraz stawiam na jesienną odsłonę czerwieni. Na paznokcie wkroczył ponownie lakier Essie, tym razem w kolorze fishnet stockings. Zapraszam na post :)


Głęboka, dość ciemna i kremowa czerwień, która przy odrobinie skupienia kryje już przy jednej, grubszej warstwie. Ja na paznokciach mam dwie cieńsze i kolor prezentuje się pięknie :) Nie smuży, dobrze się rozprowadza i ma na tyle dobrą konsystencję, że nie rozlewa się po skórkach. Co ważne, nie farbuje skórek przy zmywaniu, ani płytki w czasie noszenia. Jedno co można lakierowi 'zarzucić', to niewielki połysk bez topu (u mnie Sally Hansen Insta Dri). Koloru fishnet stockings nie znajdziecie niestety w regularnych szafach Essie, przynajmniej tych w drogeriach Super Pharm, więc pozostaje polowanie w sieci :) 
Po kilku noszeniach mogę śmiało powiedzieć, że do koloru wrócę nie raz - jest na tyle przyjemny w noszeniu, że idealnie sprawdza się zarówno na dzień, jak i na wieczór. 

A Wy jaką czerwień wybieracie jesienią? A może stawiacie na zupełnie inne kolory?

pozdrawiam, A


Obsługiwane przez usługę Blogger.