Dziś będzie post typowo obrazkowy. Kilka dni temu znalazłam ten tag na youtubie i i bardzo mi się spodobał :) Lata 90 to lata mojego dzieciństwa, tym chętniej odpowiem na pytania. Nie ukrywam, że miałam niezłą frajdę przygotowując odpowiedzi :)
Marzyłam oczywiście o Furby, ale na oglądaniu zagranicznych katalogów z zabawkami się skończyło. Za to miałam maskotki z grochem w środku z Nici - wtedy to był hit! Drugą mega zabawką była lalka Barbie - mojej można było farbować włosy na niebieski :) Pamiętacie laserki? Chyba najbardziej irytująca zabawka tamtych czasów. Plastelina i papierowe laleczki do ubierania również często w moim zabawowym ekwipunku gościły.
***
N'Sync czy BSB?
Nie słuchałam ani jednego, ani drugiego :) Ale za to moje ucho bardzo chętnie przyjmowało: nieśmiertelnego Dr Albana, Gabriel Fleszara, braci Hanson, długowłosą rodzinę Kelly Family (nosiłam wtedy podobne wlosy), Ich Troje (haha, przyznać się, kto jeszcze?), Just 5, Liroya kiedy mama nie słuchała i dla totalnej odmiany Smerfne hity i Space girls.
***
Ulubiona reklama
Pachnij krzykiem z wykrzyknikiem!
Płyn do płukania Coccolino - miałam tego misia :)
Początki geparda Chestera :)
***
Najdziwniejszy trend modowy
Tutaj można epopeje pisać :) Na pewno znacie wszystkie trendy i czasami można je spotkać nadal na ulicach, jak chociażby białe, grube skarpety do sandałów czy klapek :D Flanelową koszulę miałam i byłam z niej niesamowicie dumna, kiedy wytarły się dziury na rękawach, suuuper nie? Czarna bandana, różowe lenonki i żyłkowy naszyjnik - tak, zestaw idealny :) Lenary na szczęście mnie ominęły, ale każdy chłopak miał takie spodnie z miejscem na pampersa :D Butów z diodami nie miałam, czego do dnia dzisiejszego nie wybaczyłam mamie... Ale obciachowe klapki z pianki już miałam.
***
Co zbierałaś?
Nie jestem typem zbieracza - szybko się nudzę, ale szał na karteczki dotknął i mnie. Kto jeszcze zbierał?
***
Ile i jakie Tamagochi?
Miałam tylko jedno jajko w całek swojej karierze i działało do niedawna, póki nie wylały się w nim baterie... Opiekowałam się dinozarem, którego dostałam od mojego kochanego dziadka :) Czasami mam ochotę sobie znowu takie sprawić - na nudny wykład byłoby w sam raz :P
***
Ulubione gry na konsole
Z gier najlepiej pamiętam wszystkim dobrze znanego Mario (przeszłam całą grę i w końcu Mario znalazł właściwą księżniczkę we właściwym zamku!), czołgi czyli Tank i mniej znanego brata Mario, czyli prawie Tetrisa - Dr Mario. Żółte, charakterystyczne dyskietki można było wymieniać za 2zł w sklepie koło mojego domu, ale żadna gra nie była lepsza od powyższej trójcy :)
***
Ulubiona bajka Disneya
Tutaj chyba nie trzeba nic tłumaczyć :) Kubuś Puchatek to ponadczasowa bajka dla chłopców i dziewczynek - teraz zachwyca się nią mój 4-letni chrześniak. Na Królu lwie nadal płaczę, mimo 23 lat... A Myszka Miki to klasyka :)
***
Ulubione słodycze
Aż ślinka cieknie! Najbardziej tęsknię za mlecznymi gwiazdkami Milky Way :) I teraz przypomniały mi się jeszcze "kocie języczki" :D
***
Gry planszowe/podwórkowe
Ulubiona Książka
Książka, którą z przyjemnością przekażę mojemu dziecku :) Oliwer i spółka towarzyszył mi w czasie nauki czytania, co z resztą widać po ołówku i zaznaczaniu sylab. Świetna historia małego kotka w wielkim i głośnym Nowym Jorku.
Czytałam sporo książek, w co wciągnęła mnie moja babcia dzięki cotygodniowym wycieczką do biblioteki :) Oprócz nich czytałam również komiksy i dużo później młodzieżowe gazetki gazety typu Brawo, czy Brawo Girl.
***
Sklep z ubraniami
Pamiętam, że lata 90 to czas lumpeksów! Pamiętam jeden, do którego chodziłam z mamą - był niedaleko naszego domu i mieścił się w garażu domku jednorodzinnego, haha :)
***
Co oglądałaś po powrocie ze szkoły?
Xena, wojownicza księżniczka to był dopiero serial! Na pewno znacie okrzyk bojowy, kusą zbroję i niesamowite stwory, które towarzyszyły głównej bohaterce. Taki Herkules w spódnicy :) Równie kultowym serialem był Power Rangers, czyli młodzi ludzie powołani do walki z kitowcami i złą, wiecznie knującą Ritą, pod przewodnictwem swego mentora - Zordona. Trzecim programem jest Idź na całość! Pół polski zbierało się przed telewizorem żeby zobaczyć, kto tym razem wybierze bramkę z Zonkiem :)
Oczywiście oglądałam też bajki! Lata 90 to początek Cartoon Network jeszcze w języku angielskim. Atomówki, Laboratorium Dextera (obecnie Dexter mocno się rozwinął i zmienił nieco profesję...), Jetsonowie, Scooby Doo, Krowa i kurczak, Flinstonowie - na pewno znacie chociaż kilka tytułów. Na rtl7 leciał również Yattaman! Jedna z ulubionych bajek, zaraz obok Czarodziejek z księżyca. Inspektor Gadżet pojawił się trochę później. Jeśli nie oglądaliście bajki Denver, ostatni dinozaur to dużo straciliście. Oczywiście była też wieczorynka, która podobno zeszła już z anteny. Kiedyś wyznaczała koniec dnia, żegnając mnie m. in. Gumisiami, Smerfami, Kasztaniakami i Reksiem :)
***
Jeśli chcecie sobie przypomnieć, czym "pachniały" lata 90, zachęcam do lektury ksiażki "333 kultowe rzeczy... lata 90."Bartka Koziczyńskiego (Empik, 49,90zł). Znajdziecie tam 333 programy, gadżety, osobistości tamtych czasów. Świetna książka warta uwagi!
Serdecznie zapraszam Was do tagu. Taka podróż kilkanaście lat wstecz poprawia humor:)
pozdrawiam, A
*zdjęcia pochodzą z google grafika