Kilka dni do świąt i czasu coraz mniej na... wszystko :) Ale na malowanie paznokci chwilę znalazłam i tak w iście świątecznym stylu na paznokcie wkroczył lakier Wibo z serii wow sand effect. Numer cztery to ciemna, winna czerwień z drobinkami, które niestety w matowym wykończeniu lakieru nie są widoczne. Jeśli chcielibyście ożywić nieco ten efekt - polecam nabłyszczający lakier nawierzchniowy :)
W kwestii trwałości lakieru jestem pod dużym wrażeniem - przetrwał nawet mycie okien, a to już niemały sukces. Całkiem nieźle się zmywał i nie pofarbował skórek, co jest kolejnym plusem. Co jeszcze? Dobry pędzelek, odpowiednia konsystencja, szybkie wysychanie i niewielka cena (około 8zł chyba). Nie miałam problemu z zalewaniem skórek, czy złym rozprowadzaniem lakieru. Do tego Wibo nr 4 ma bardzo ciekawy kolor. Co prawda przekonałam się do niego dopiero po kilku godzinach od pomalowania, ale przekonałam :D Kolejne podejście będzie bardziej błyszczące. Polecam!
Czy w okresie świątecznym wybieracie jakieś specjalne kolory na paznokciach?
pozdrawiam, A