Kilka dni temu pokazywałam Wam już złoty lakier z serii Snow Dust i spotkał się on z ciepłym przyjęciem. W sklepach dostępna jest jeszcze wersja srebrna, którą kusiłyście w komentarzach, ale postawiłam na biel. Jestem z niej średnio zadowolona, bo w przeciwieństwie do złota nie jest tak przyjemna w używaniu. Mimo 3 warstw widoczne są białe końcówki. Lakier był bardzo chropowaty i po kilku minutach (i kilku nieprzyjemnych zadrapaniach) w ruch poszedł top Essie Good To Go. Mimo wszystko czas wysychanie był bardzo długi i druga dłoń ma kilka uszkodzeń.
Z samym malowaniem nie miałam problemów, lakier ma odpowiednią gęstość i wygodny pędzelek. Efekt końcowy mi się podoba - jest dość delikatnie, elegancko i w świetle dziennym całość wygląda przyjemnie. Dopiero w sztucznym świetle widać iskrzące, wielobarwne drobinki. Jeśli lubicie takie wykończenie - polecam! Lakiery Lovely dostępne są w Rossmannie za ok. 8,50zł. 


Biel czy złoto? A może nadal obstajecie przy wersji srebrnej? :)

pozdrawiam, A



Nie jestem wielką miłośniczką złota na paznokciach, ale ta delikatna odmiana bardzo mi się spodobała :) Seria lakierów Lovely Snow Dust spotkała się z dobrym przyjęciem, a mi od razu w oko wpadł nr 1, czyli delikatne złotko o piaskowym wykończeniu z piegami połyskującego brokatu. Na paznokciach mam dwie warstwy lakieru na bazie, bez topu. Całość trzyma się świetnie, nic nie haczy i nie przeszkadza. Lakier nakładał się dobrze, szybko wysechł i dwie warstwy dały pełne krycie. Efekt? Dla mnie idealny :) Przyjemne, połyskujące złotko. Niezbyt bogate, delikatne i z fajnym wykończeniem. Myślę, że to dobra propozycja na karnawałowy pazur!


Macie już swoje złotko? A może znalazłyście inny ciekawy kolor w tej mini serii Lovely?

pozdrawiam, A



Sezon jesienny zaczynam nie tylko chorobą, ale i piaskowym pazurem. Bardzo lubię pomarańcz na paznokciach, pasuje chyba do każdej pory roku :) Latem bardziej energetyczny, neonowy, teraz przykurzony i stonowany. W połączeniu z żółcią tworzy zgrany duet dla osób czekających na polską, złotą jesień.


W roli głównej występują: lakier Sensique z serii Fantasy Glitter w kolorze Gingerbread Glace oraz piasek Lovely z serii Baltic Sand nr 2. Za podkład pod żółtym piaskiem posłużył mi lakier Essence ze starej limitki Miami roller girl w kolorze Bienvenido A Miami. Na dwie warstwy Essence, położyłam jedną Lovely, dzięki czemu piasek wygląda dużo lepiej i ma intensywniejszy kolor. 


Przy okazji pokażę Wam mój długo poszukiwany, nowy portfel - kupiłam go w Stradivariusie za 40zł. Nie jest to może mój wymarzony model, bo jest trochę duży, ale... nic innego nie znalazłam. Teraz jest dużo więcej kolorów, niż kiedy go kupowałam (turkusowy, czarny, magenta). W użytkowaniu jest bardzo wygodny, więc jeżeli szukacie czegoś w podobnym stylu, mogę śmiało polecić :)


Dziś jeszcze zostaję w łóżku, ale mam nadzieję, że jutro siły mi wrócą :) Mam już serdecznie dość tego samopoczucia... 
Mam też nadzieję, że nie dopadł Was żaden wirus i niedzielne popołudnie spędzacie w towarzystwie znajomych i rodziny, a nie chusteczek higienicznych.

pozdrawiam, A




Obiecuję, że po tym poście z piaskami koniec :) Ale Lovely wypuściło na rynek perełkę, która wyjątkowo mi się spodobała. Jeśli lubicie mocny błysk na paznokciach i nie boicie się brokatu - to na pewno lakier dla Was!


KOLOR
Lakier nr 3 to połączenie niebieskości ze srebrnymi drobinkami, które na zdjęciach może sprawiać wrażenie odcienia wpadającego delikatnie w teal. Mi się bardzo podoba - jest taki nieoczywisty, jakby przybrudzony. Pięknie błyszczy się w słońcu i jeśli lubicie błyskotki na paznokciach, powinien znaleźć się w Waszych zbiorach.
KRYCIE
Dwie warstwy dają całkowite krycie, chciałabym spróbować też jak sprawdzi się na innym kolorze, położony jedną warstwą. Mam nadzieję, że zatrzyma w takiej formę swój urok :)
KONSYSTENCJA I APLIKACJA
Naczytałam się, że konsystencja jest rzadka i tego się spodziewałam, ale... Przez te drobinki aplikacja wcale nie była taka, jak przy typowo rzadkich lakierach. Nie miałam problemu z rozlewaniem lakieru po skórkach, lakier rozprowadzał się idealnie. Nie do końca pasuje mi ten puchaty pędzelek, bo przy mniejszej płytce nabiera trochę za dużo produktu.
SCHNIĘCIE
Całkiem dobre, chociaż na pewno potrzebuje więcej czasu niż P2 czy KIKO. Wysycha na mat, chociaż przez ilość drobinek ciężko to stwierdzić :)
TRWAŁOŚĆ
Świetna! Lakier zmyłam dziś, po 5 dniach noszenia tylko dlatego, że odrost był już okrutny :) Końcówki lekko starte, co przy takim kolorze nie było mocno widoczne. Super!
CENA I DOSTĘPNOŚĆ
Lakiery można kupić w drogeriach Rossmann, za około 8,50zł.



A tak lakier wygląda w sztucznym świetle, bez lampy:


W kolekcji Lovely Baltic Sand znajdziemy również czerwień i żółć, ale na te kolory chyba się już nie skuszę. 
"Chyba", bo czerwień wygląda dość dobrze, chociaż jeszcze mocno się zastanowię :)
A który z piasków Lovely znalazł miejsce u Was?

pozdrawiam, A


Obsługiwane przez usługę Blogger.