Czasem przychodzi taki dzień, w którym mam ochotę rozweselić mój dzienny makijaż. Oto mój sposób:


Zaczynam tradycyjnie od podkładu. W okresie zimowym najczęściej mieszam dwa podkłady- to najlepszy sposób aby uzyskać dobre krycie, ale lekką konsystencję oraz odpowiedni kolor. W tym przypadku to: Inglot LW 500 (ciemniejszy na zdj.) i Revlon ColorStay 110 Ivory.



Zamiast bazy pod cienie, nakładam połyskujący, jasny cień w kremie- mus do powiek. Cały makijaż ładnie się na nim utrzyma. Oriflame Mousse Delight



Rozświetlam wewnętrzny kącik oka.


Dodaję fioletową kreskę Inglot matte 374, a całą powiekę pokrywam neutralnym cieniem z paletki Sleek Oh so special. Na dolnej powiece kładę delikatny róż.



Dla wyrazistości... odrobina czerni przy samych rzęsach- wciąż paletka Sleek.




Na koniec rzęsy Bourjois Queen Attitude, o którym pisałam tu: klik


Na usta nakładam delikatną różową szminkę. Dior Rouge Dior 465





Cały makijaż dopełniam kuleczkami brązującymi Oriflame i gotowe. Prosta i szybka odmiana codziennego makijażu.
Użyte kosmetyki:


https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjvsZBxogmReZRE7Ietl39th_RUvvLG64-m1xfVusqQTYKQwE8ohtjzGJp2avfJM_y4_966Mw9XznKzw1MoQC25dmusGfh0cFOt1WMPILjcaUoXhwXhlJc3u4JHSB6tZpXo3Rwv8aPgVx2V/s1600/szdfg+%252820%2529.JPG 

Całość prezentuje się tak:



Miłego dnia!
M.


Obsługiwane przez usługę Blogger.