Czasem przychodzi taki dzień, w którym mam ochotę rozweselić mój dzienny makijaż. Oto mój sposób:
Zaczynam tradycyjnie od podkładu. W okresie zimowym najczęściej mieszam dwa podkłady- to najlepszy sposób aby uzyskać dobre krycie, ale lekką konsystencję oraz odpowiedni kolor. W tym przypadku to: Inglot LW 500 (ciemniejszy na zdj.) i Revlon ColorStay 110 Ivory.
Zamiast bazy pod cienie, nakładam połyskujący, jasny cień w kremie- mus do powiek. Cały makijaż ładnie się na nim utrzyma. Oriflame Mousse Delight
Rozświetlam wewnętrzny kącik oka.
Dodaję fioletową kreskę Inglot matte 374, a całą powiekę pokrywam neutralnym cieniem z paletki Sleek Oh so special. Na dolnej powiece kładę delikatny róż.
Dla wyrazistości... odrobina czerni przy samych rzęsach- wciąż paletka Sleek.
Na koniec rzęsy Bourjois Queen Attitude, o którym pisałam tu: klik
Na usta nakładam delikatną różową szminkę. Dior Rouge Dior 465
Cały makijaż dopełniam kuleczkami brązującymi Oriflame i gotowe. Prosta i szybka odmiana codziennego makijażu.
Użyte kosmetyki:
Całość prezentuje się tak:
Miłego dnia!
M.